Nie! W Polsce nie brakuje ludzi, którzy z pasją oddają się turystyce wodnej – czy to na rzekach, jeziorach, czy w otoczeniu dzikiej przyrody. Istnieje wiele grup i społeczności zrzeszających miłośników spędzania wolnego czasu nad wodą i na wodzie.
Weekend z wodniakami – nasza relacja
W miniony weekend odpowiedzieliśmy na zaproszenie jednej z takich ekip – grupy z Sandomierza Napędzani Wisłą. To projekt tworzony przez ludzi, których łączy umiłowanie natury, sportu, kultury i tradycji. Budują oni tradycyjne drewniane łodzie i przemierzają nimi polskie rzeki w poszukiwaniu przygód, pięknych widoków i radości wspólnego spędzania czasu.
Towarzyszyli nam również założyciele grup Turystyka Pontonowa oraz Grupa Pontonowa Południe – pasjonaci, którzy na wodzie czują się jak w domu. Wyruszyliśmy z Sandomierza w stronę 315. kilometra Wisły. Obóz rozbiliśmy na dzikiej, bezludnej wyspie, gdzie wieczorem rozpaliliśmy ognisko. Były rozmowy, pyszne jedzenie i mnóstwo śmiechu – wszystko to, co w takich wyprawach jest najpiękniejsze.
Szczególnie urzekł nas Zygmunt – człowiek, który niemal cały sezon spędza na swojej łodzi, wędrując Wisłą i dzieląc się uśmiechem, życzliwością oraz fascynującymi opowieściami.






Sprzęt, który nie zawodzi
W czasie wyprawy korzystaliśmy z pontonów Kompas Boats HD460 (sprawdź tutaj). To solidne jednostki, które świetnie radzą sobie zarówno z nurtem rzeki, jak i na płyciznach. Dzięki wzmocnionemu, pancernemu dnu nie straszne im kamienie czy podwodne przeszkody. Dużą zaletą jest też łatwy transport – ponton w wersji złożonej bez problemu mieści się w samochodzie, a po rozłożeniu jest gotowy do wodowania w kilka chwil.






Dołącz do wodnych przygód!
Jeśli macie ochotę przeżyć coś podobnego – śledźcie profile wspomnianych grup. W sezonie organizują oni wiele ciekawych wydarzeń i spływów, do których każdy może dołączyć. My również będziemy informować o największych imprezach i wyprawach, bo warto spotykać się na wodzie i wspólnie odkrywać piękno polskich rzek.
Zapraszamy też do obejrzenia naszej relacji fotograficznej – bo są chwile, które naprawdę warto zatrzymać na dłużej.









